Kazik Staszewski mówi to, o czym wielu myśli, ale boi się mówić
Dodane przez jr_3 dnia Październik 05 2011 15:36:28
 Wyłapane przez redakcję portalu wPolityce.pl wypowiedzi Kazika Staszewskiego biją w sieci rekordy czytelnictwa. Dlaczego? Czy rzecz tylko w sile nazwiska artysty?
Rozszerzona zawartość newsa
Wyłapane przez redakcję portalu wPolityce.pl wypowiedzi Kazika Staszewskiego biją w sieci rekordy czytelnictwa. Dlaczego? Czy rzecz tylko w sile nazwiska artysty?
Przypomnijmy najważniejsze wypowiedzi twórcy "Kultu":

Lech Kaczyński powinien mieć pomnik w Warszawie:
"Oczywiście, że powinien. Bez względu na opinie o nim - zginął na posterunku, pełniąc obowiązki głowy państwa, a nie u siebie na działce, zabijając się szpadlem. A poza tym - czy nam się to podoba czy nie - był najlepszym prezydentem Polski ostatniego 20-lecia. Bo kto, jeśli nie on? Jaruzelski? Wałęsa? Nie wygłupiajmy się... A może Kwaśniewski, który do Charkowa, na groby polskich żołnierzy pojechał pijany? Długo nie dostrzegałem niestosowności tej sytuacji. Do czasu, aż uświadomiłem sobie taką rzecz: a jakby to prezydent Izraela przyjechał do Auschwitz i się zataczał?"

O Bronisławie Komorowskim:

"Jaki jest, każdy widzi... (śmiech). Kaczyńskiemu ten pomnik się należy."

O głosowaniu przez Kazika w ostatnich wyborach na PO:

"Głosowałem, ale z własnej ignorancji i z ulegania baraniej panice - ulegając panice antypisowskiej. Tego żałuję. Daleki jestem od tego, by w czambuł potępiać rządy PiS. Dla mnie i dla mojej kieszeni to był bardzo dobry czas. Znieśli podatek od darowizny, od spadku, zmniejszyli dochodowy. Niestety kompletnie nie umieli sobie poradzić z wizerunkiem w mediach, czego i ja jestem najlepszym dowodem, widząc w nich wcielone zło. Ale ja to głupek jestem."

O słabościach obecnego rządu:

"Niedotrzymanie ani jednej obietnicy wyborczej. Obiecywanie gruszek na wierzbie należy oczywiście do emploi zawodu polityka, ale PO zachowała się kompletnie cynicznie."

ZA: wPolityce.pl