Hide/Show Panels Hide/Show Panels
Koniecznie przeczytaj
Nawigacja
Strona Główna
MANIFEST WANDEI!
Artykuły
Archiwum newsów
Czat Wandei!
Blog Wandei!
FORUM WANDEI
Linki
Kontakt
Galeria
Szukaj
Pomoc dla Rafałka
Ostatnie Artykuły
LONDYN 2012. Gwiazdy...
Co tam panie w polit...
Życzliwość
Rozmowy o Dekalogu
Miłosierdzie według ...
Pomoc dla Rafałka
Drogi Przyjacielu, możesz pomóc choremu na autyzm Rafałowi wpłacając 1% podatku dochodowego. Wystarczy w zeznaniu podatkowym wpisać: Nr KRS Fundacji 0000037904 W rubryce "Informacje uzupełniające: 5089 Popiel Rafał Józef lub dobrowolną kwotą od serca w formie darowizny.
Reklama
LOŻA SZYDERCÓW

Ziobros, Kurkos i Cymanis
Trzej Muszkieterowie chwyciwszy za szpady bój chcieli rozegrać śmiertelny o Podstawy i Szczegóły ale nie docenili sprytnego i przebiegłego Kardynała Kaczelieu, który przejrzawszy zamiary spiskowców za poślednie Ziobro uchwyciwszy ciupasem do zimujących raków niepokornych gwadzistów (już byłych a nawet bywałych) wysłał. Absolutyzm uratowany, niech żyje kardynał!
Szkółka

Materiały pomocnicze do nauk wszelakich z naciskiem na humanistykę dla zdesperowanych żaków płci obojga z zzanaczeniem, że o likajon chodzi.
WEJŚCIE
Na Forum
Najnowsze Tematy
need information abo...
Buysellfakepassport....
Buysellfakepassport....
Buysellfakepassport....
Buysellfakepassport....
Najciekawsze Tematy
Magiel wierszowan... [15]
Witamy na nowym F... [9]
Powstanie Warszaw... [9]
A'propos dyskusji [9]
Dlaczego antykonc... [4]
Dwumiesięcznik do pobrania
- - - -
DWUMIESIĘCZNIK nr 1
- - -
DWUMIESIĘCZNIK nr 2
Ankieta
Czy Janusz Palikom będzie miał realny wpływ na politykę państwa?

Tak, będzie wspierał nowy rząd a być może znajdzie się w koalicji.

Będzie miał, ale głównie poprzez zakulisowe naciski i szantaż polityczny.

Będzie miał minimalny wpływ jako opozycja

Nie będzie miał żadnego wpływu, będzie izolowany na scenie politycznej

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Wandea TV

Kanał Wandea TV
Klik!!
Pogoda
>
Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 196
Najnowszy Użytkownik: Dougher
Licznik

Przyjaciele Wandei

Kwartalnik Humanistyka
- - - -
Rodzina Katolicka
- - - -
Prohomofobia. Stop homopropagandzie.
- - - -
Polis. Miasto Pana Cogito
- - - -
Silva Rerum Ewagriusza
- - - -
CZADowa tablica!
- - - -
Zobacz Temat
Prowincja Wandea. Portal niepoprawny politycznie. | Dyskusje, kłótnie i bitwy na słowa | Historia
Autor Powstanie Warszawskie a Japończycy. W nawiązaniu do uwag Renego.
sorcier
Użytkownik

Postów: 18
Miejscowość: Rybnik
Data rejestracji: 31.05.10
Dodane dnia 03-01-2011 20:45
Pozwolę tu sobie przekopiować uwagę Szanownego Renego z Frondy:
"Uprawnione. Posłano na śmierć prawie 200 tys ludzi (nie wszczynajmy debaty o ilości ofiar).
Z tą różnicą, ze oficerowie japońscy sami też się cięli.
Przypomni mi kolega kto z przywódców i decydentów Powstania Warszawskiego zginął?"
Drogi Rene porównał organizatorów, dowódców i żołnierzy Powstania Warszawskiego do Japończyków z okresu II wojny światowej. Ja to przynajmniej tak zrozumiałem i odebrałem.
Bardzo chciałbym poznać jego argumenty, bo nie zgadzam się z owym (według mnie) krzywdzącym porównaniem.
Kolego RENE - Serdecznie zapraszam Cię do szlachetnej szermierki na argumenty.
EN GARDE!smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Powstanie Warszawskie a Japończycy. W nawiązaniu do uwag Renego.
rene
Użytkownik

Postów: 10
Data rejestracji: 30.05.10
Dodane dnia 07-01-2011 15:34
Sorry. Dopiero teraz zobaczyłem.
Jest kolega pewny, ze taka dyskusja zakładająca z góry oceny a nie żelazne fakty mam sens? Zwłaszcza tu?
Czytał kolega Roberta Guillaina "Od Pearl Harbour do Hirosimy"?
Polecam. To wspomnienia francuskiego dziennikarza z okresu wojny spędzonego w Japonii. Tam można zobaczyć różnice pomiędzy naszymi europejskimi społeczeństwami a japońskim okresu wojny. Obraz przygnębiający.

Ale co do meritum.
Dowództwo, szerzej oficerowie japońscy dla uniknięcia kapitulacji i zaspokojenia swojego chorego poczucia honoru, patriotyzmu itp gotowi byli posłać na śmierć nie tylko swoich żołnierzy ale cały naród. Mądrości niektórych cywilów i Cesarza Japończycy zawdzięczają, ze nie nastąpiła hekatomba a jakiej swiat nie słyszał. A wszystko do tego zmierzało.
A teraz sytuacja Polska.
Przeciętny cywil czy szeregowu żołnierz AK mógł teoretycznie nie zdawać sobie sprawy z sytuacji w jakiej znalazło sie państwo Polskie. Pomiedzy dwoma młyńskimi kołami miażdżącymi nas bez żadnych skrupułów..
Natomiast sprawę z sytuacji powinno sobie zdawać dowództwo AK.
Musieli wiedzieć, ze powstańcy szans na realna konfrontacje z Niemcami nie mają bo są zbyt słabi. A na pomoc Stalina liczyć nie mogli. I musieli o tym wiedzieć. Jeśli nie wiedzieli to byli przedszkolakami a nie poważnymi ludźmi. Zresztą z niektórych wspomnieć można się przekonać, ze zdawali sobie sprawę.
I przy takiej wiedzy i w tej sytuacji wydają rozkaz do powstania. Bezsensownego i tragicznego. Tak naprawdę rzucili mieszkańców Warszawy na stos. Moim zdaniem świadomie. Nie mogli być aż tak głupi.
Dlaczego to zrobili. Moja interpretacja - przychylna dla nich - opiera sie na przekonaniu o ich absurdalnym poczuciu honoru i patriotyzmu każącego im tak jak Japończykom dla tych wartości nie liczyć się z ludzkim życiem. Nieważne ilu zginie. Ważny by Państwo Polskie walczyło do końca i upadło z honorem.
Jest też opcja jaka przypisuje się Okulickiemu (mogę mylić osoby - przepraszam), że hekatomba warszawska została wywołana świadomie "by wstrząsnąć sumieniem świata". Ale to by dowodziło, ze dowództwo AK to nie tylko głupcy - ale i świadomi zbrodniarze szermujący życiem ludzkim bez jakiejkolwiek analizy sensu tego szermowania.
Można oczywiście założyć jak niektórzy, ze to po prostu ludzie świadomi odchodzenia w niebyt woleli odejść z hukiem i nie samemu. Ale to zbyt płytkie.

Co mnie zastanawia. W Japonii zwolennicy walki do samego końca masowo ginęli w bezsensownych atakach czy popełniali samobójstwo. Lub poddawali się osądowi aliantów - chroniąc Cesarza.
Decydenci, którzy zdecydowali o powstaniu warszawskim chyba je wszyscy przeżyli. Niektórzy jak Okulicki zginęli potem - juz bez związku z Powstaniem.

Jako argumenty za powstaniem podaje sie późniejszą legendę Powstania jednocząca naród.
Z pełnym szacunkiem. Wolałbym mieć całą stolicę z jej bogactwem kultury narodowej, Żyjącymi mieszkańcami i żyjącymi żołnierzami AK niż tę legendę. Legendę byśmy wymyślili inną. Elity społeczeństwa i straconych dóbr kultury, archiwa itp nikt nam nie przywróci. Stalin kadrę dowódczą AK pewno by wymordował albo kupił. Wszystkich jednak nie. Stanowili by zaczyn oporu. A tak to mieliśmy stolicę krzyczącą w 1956r za Gomułką.
Gdyby nie okres komuny to Dowódcy Powstania Warszawskiego powinni stanąć przed sądem. Niestety sprawiedliwości za komuny nie można było się spodziewać.



Sorry kolego - obraz opisany wyżej jest cokolwiek przejaskrawiony - ale chyba to dopuszczalne w takiej próbie dyskusji.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Powstanie Warszawskie a Japończycy. W nawiązaniu do uwag Renego.
sorcier
Użytkownik

Postów: 18
Miejscowość: Rybnik
Data rejestracji: 31.05.10
Dodane dnia 14-01-2011 16:29
@Rene
Na początku dokonam dwóch zastrzeżeń, które winny wyjaśnić pewne kwestie, które wpłynęły zarówno na mój wybór miejsca dyskusji jak i jej charakter.
1) Zasadniczo podtrzymuję stanowisko, iż nie powinno się publicznie dyskutować o Powstaniu Warszawskim, dopóki żyje choćby jeden z powstańców. Mam wielki szacunek dla postawy powstańców, ich poświęcenia i bohaterstwa. To samo zresztą tyczy się ludności cywilnej Warszawy i stąd mój szczególny dla nich szacunek.
2) Jakakolwiek krytyczna dyskusja o Powstaniu - wciąż jeszcze jest odbierana niezwykle emocjonalnie, a przez wielu jest uważana za wystąpienie antypatriotyczne oraz deprecjonowanie dokonań powstańczych.
I stąd właśnie na miejsce rozmowy wybrałem dosyć kameralne forum naszej Wandei. To chyba nie najgorszy wybór...
Tyle tytułem wstępu...
A teraz ad rem.
Drogi kolego Rene - mój prywatny stosunek do samego Powstania, jako pewnego faktu historycznego, a przede wszystkim politycznego i militarnego, jest niezwykle krytyczny. Ale zanim przejdę do przedstawienia mojego stanowiska i jego uzasadnienia muszę Ci powiedzieć, iż mimo wszystko porównywanie powstańców do Japończyków z doby II wojny światowej uważam za wysoce krzywdzące i nieuprawnione. W Japonii mieliśmy do czynienia z pewną niezwykłą psychozą podszytą względami kulturowymi, religijnymi i zwyczajną ksenofobią oraz strachem (oczywiście głupotą także!!!) i rzecz dotyczyła całego społeczeństwa, a nie tylko psychopatów z armii (Moim zdaniem Hirohito był współwinny rozpętaniu wojny, a także godził się na wiele zbrodni - stąd rosnące napięcia z jego matką, która była nie tylko całkiem przeciwna wojnie, ale też niezwykle przeżywała wszystkie jej okrucieństwa, a już w 1940 roku przewidziała jej gorzki koniec). W odniesieniu do casusu powstania nie możemy z całą pewnością zastosować podobnych kryteriów, ponieważ nawet jeżeli mamy do czynienia z celowym działaniem i głupotą, to dotyczyło to zaledwie kilku ludzi we władzach Podziemia i dowództwie AK. Sam Bór-Komorowski, aż do ostatniej niemal chwili był powstaniu mocno przeciwny. Pytanie zatem: Co sprawiło, że naraz zmienił zdanie? Ale do tego wrócę za moment. Młodzież i starsi żołnierze w większości chcieli walki - fakt! lecz wyłącznie walki zwycięskiej, a nie demonstracji i hekatomby. Cywile tym bardziej nie zamierzali ginąć, ani popełniać masowego samobójstwa. Zgłaszali się na ochotnika do powstania, aby pokonać wroga, a nie po to, by zginąć!!! To zupełnie odmienna mentalność i inna motywacja do działania.
Stąd też moja szczera irytacja na Twoje porównanie!
Edytowane przez sorcier dnia 14-01-2011 16:54
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Powstanie Warszawskie a Japończycy. W nawiązaniu do uwag Renego.
sorcier
Użytkownik

Postów: 18
Miejscowość: Rybnik
Data rejestracji: 31.05.10
Dodane dnia 14-01-2011 16:30
c.d.
A wracając do samego Powstania. Niewątpliwie w ostatnich dniach lipca 1944 roku stało się coś, co bardzo gwałtownie wstrząsnęło Borem-Komorowskim i częścią przynajmniej oficerów AK w Warszawie. Do tej bowiem pory, absolutnie wykluczali oni jakiekolwiek walki w stolicy przed przekroczeniem Wisły przez Sowietów. nie znamy dokładnych relacji, co się wtedy działo. Dostępne wersje są mocno "ocenzurowane" i niejednokrotnie sprzeczne ze sobą. Faktem jest, że ideę powstania popierał polski rząd na uchodźstwie, którego członkowie - nota bene często prywatnie tchórze - jak Mikołajczyk - nie bardzo zdawali sobie sprawę z rzeczywistej sytuacji w Polsce oraz tej międzynarodowej. Nie mówił jednak ani kiedy, ani czy ostatecznie w ogóle powinno ono wybuchnąć, bo tę decyzję scedowano na Naczelnego Wodza (gen. Sosnkowski był bardzo przeciwny walkom w Warszawie, bez wyraźnego współdziałania z Aliantami ). Jedna z hipotez, która w świetle mojej wiedzy o gen. (wówczas płk.) Okulickim, wydaje się być prawdopodobna, to ta, iż pod wpływem rządowych sugestii i strachu przed sowiecką dominacją zaczęły grać rolę emocje, a nie zimna kalkulacja (rzecz w wojsku bardzo szkodliwa, a wręcz niedopuszczalna, ale cóż, oto polska generalicja właśnie..). Okulicki był zwolennikiem demonstracji militarnej, a być może rację mają ci, którzy oskarżają go, iż reprezentował tych (wcale nie tak nielicznych niestety), którzy bredzili o hekatombie krwi i ofierze narodowej, która miałaby wstrząsnąć "sumieniem świata" - (ja nie wiem, co to "sumienie świata" - pewnie jakaś kolejna bzdura naiwniaków i chorych umysłów) i on to miał przekonać Delegata na Kraj i Bora-Komorowskiego o potrzebie wybuchu powstania, przy bardzo mocnym sprzeciwie sporej części kadry dowódczej zresztą!!! Pośpiech, z którym wezwano do powstania, co miało również tak tragiczne skutki, potwierdzałby pośrednio tę wersję wydarzeń. Okulicki kuł żelazo póki gorące, aby Bór-Komorowski nie rozmyślił się pod wpływem trzeźwych głosów swych podwładnych, którzy albo byli przeciw walce, albo chociaż przeciw powstaniu "już teraz" i nie wstrzymał wybuchu powstania. Jak widać - studiując wspomnienia i dokumenty (nieliczne niestety) z tamtych dni - to nie było tak, że całe dowództwo AK na ślepo poszło do walki, było raczej tak, że większość wyższych oficerów miała takie czy inne obiekcje, bądź byłą nawet wyraźnie przeciw. Oczywiście sytuacja dyskwalifikuje Bora-Komorowskiego jako dowódcę, który coraz to zmieniał zdanie i nie potrafił bronić własnej opinii, ale jego słabość nie rzuca - Broń panie Boże! - cienia na wszystkich! Nawet zresztą wielu z młodych oficerów i żołnierzy znało, chociaż częściowo niebezpieczeństwo walki i jej konsekwencji. Poszli walczyć dla idei (co podziwiam, ale nie popieram) i po prostu by zwyciężyć, co rozumiem doskonale. Poza tym bzdury gadają ci, którzy coś bredzą, iż powstanie wybuchłoby spontanicznie! Nie ma większego kłamstwa! AK to była bardzo karna i zdyscyplinowana armia i żaden pododdział nie rozpętał by żadnej strzelaniny bez wyraźnego rozkazu.
Tyle ogólnie i na początek. Mam zresztą nadzieję, że nie będzie to tylko pogawędka w dueciesmileysmiley
A na koniec jeszcze jedna moja prywatna refleksja: Mam już serdecznie dosyć w naszej historii kolejnych przegranych powstań, które jakoby były zwycięstwami moralnymi. Nikt o zdrowych zmysłach nie potępi Czechów za ich spolegliwą postawę podczas wojny. Nie mówię, że we wszystkim mamy się na nich wzorować, ale więcej pragmatyzmu, wyrachowanego działania na zimno, a czasem nawet zdrowego koniunkturalizmu chyba by się Polsce i Polakom bardzo przysłużyło. Przykłady Wielkopolski i Śląska są znaczące. Walka zbrojna, tylko wtedy i w takim rozmiarze, kiedy ma bezsporny sens! W przeciwnym wypadku należy szukać alternatywnych sposobów przetrwania i obrony interesów narodowych. Wykrwawianie się dla idei, nie jest czymś, co by mnie mogło porwać.
Edytowane przez sorcier dnia 14-01-2011 16:47
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: veto
rene
Użytkownik

Postów: 10
Data rejestracji: 30.05.10
Dodane dnia 23-01-2011 17:48
Jak widać - tłumu dyskutantów nie ma i raczej nie będzie.
Nie zgadzam się ze nie wolno dyskutować o Powstaniu Warszawskim . Jeżeli ktoś popełnił zbrodnie na narodzie to należy mu to wypruć a nie siedzieć cicho bo on chciał dobrze. Dlatego nie mam żadnych oporów by na ten temat dyskutować.

Rozdzielny dwie warstwy.
Żołnierzy i Dowódców.
Nie odmawiam odwagi, poświecenia czy patriotyzmu żadnemu żołnierzowi. Najczęściej szedł do walki pełen dobrej woli i nie znając dobrze sytuacji nie był w stanie ocenić czy ta walka na sens. I to dotyczy obu stron. Także japońskich lotników czy marynarzy jak i Powstańców idących z butelka czy pistoletem na czołg czy gniazdo KM. Niewątpliwie poświęcenie Japończyka przejawiało sie w inny sposób niż Polaka ale poza wynikającymi z mentalności i wpojonego systemu wartości innych różnic nie widzę.
Mogę sie wściekać na fanatyzm kamikaze, którzy w momencie przegranej walili soba w pokład lotniskowca - ale na Boga. Oni to robili nie po to by popełnić samobójstwo ale po to by zniszczyć wroga. Czy różnica wobec powstańca idącego z pistoletem czy nawet bez na doskonale uzbrojonych Niemców jest aż tak jasna?
Mozna by powiedzieć - Japończycy powinni sobie zdawać sprawę. Ale dokładnie to samo mozna powiedzieć o powstańcach. Ludzie próbowali tych młodzików powstrzymać. Sa przekazy. I niestety są też przekazy, że do tych tłumaczących absurd wywołanych walk strzelano. Jak do "lemingów" strzelali by współcześni zapaleńcy z wiadomej opcji - sądząc po stanie zamroczenia umysłów jaki możemy obserwować.

Warstwa dowódcza.
Obie strony i Japońska i Polska musiały wiedzieć o bezsensie walk. I obie strony podjęły decyzje o kontynuacji walki - mimo grożącyc oraz już poniesionych stratach ludzi. I dla dowództwa japońskiego i dla dowództwa PW śmierć cywilów nie miała większego znaczenia. Dlaczego tak było to po japońskiej stronie mniej wiecej wiadomo. Co zadecydowało o takiej postawie w dowództwie AK - to spekulacje. Do tego co kolega napisał ,dodałbym niejasną pozycję Okulickiego. Mało kto o tym wie ale chyba w 40 roku Okulicki aresztowany przez NKWD załamał się i wysypał całą siatkę konspiracyjną na wschodzie. Niektórzy oskarżają go, ze nigdy nie przestał być człowiekiem NKWD - ale to wydaje się bzdurą.
Natomiast dość prawdopodobne jest wyjaśnienie, iż chciał za wszelką ceną zmazać to co go cały czas prześladowało,. Własne załamanie i zdradę.
I ta ceną było prawie 200 tys Warszawiaków i materialne bogactwo narodu..

Wg mnie porównanie pomiędzy tymi dwoma sytuacjami jest jak najbardziej uzasadnione.
Po stronie Japońskiej był rozsadek elit zgromadzonych
wokół Cesarza (fakt, ze późno doszli do głosu) i rozsądek Amerykanów - którzy nie przeciągali struny.
PO naszej stronie rozsądku niestety nie było. Bo trudno kapitulację PW w tej sytuacji uznać za rozsądną. Choć lepsze to niż walka do ostatniego powstańca. Ale życia ostatniego nie ryzykowano Ostatni zazwyczaj są dowódcy.

Sorry - może zbyt surowo oceniam. Choć i tak nie tak surowo jak wielu mieszkańców Warszawy w chwili szczerości.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Powstanie Warszawskie a Japończycy. W nawiązaniu do uwag Renego.
KrisRuminski
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 1
Miejscowość: Nieporęt
Data rejestracji: 05.07.10
Dodane dnia 24-01-2011 20:22
Ciekawa dyskusja.
Na razie przeczytałem tylko zagajenie Sorciera i odpowiedź rene.
Ciekawe, dlaczego akurat teraz?
Nie wypowiem się, będę się przysłuchiwał.
Moje stanowisko jest prawdopodobnie zbyt odległe wrażliwością.
.
Swoje stanowisko wyłożyłem, Sorcier je zna, rene niekoniecznie.
Nie jestem historykiem, ale Panowie historycy już chyba wyszli z roli?
Bo na samym początku same spekulacje
Przeczytam uważnie, pomyślę, Może coś mi przyjdzie do głowy.
.
Bez urazy, nic złego nie mam na myśli:
Przypomniał mi się jakiś film, walki, szyby lecą, kurz, wody mało.
Jakichś dwóch dyskutuje zawzięcie jakiś problem filozoficzny.
.
Dyskutujmy, nie wiadomo, czy świat potrwa dwa tygodnie.
Właśnie leci zamach na Demodiedowo.
.
I pomyśleć, że wpadłem tu, żeby zaproponować wystąpienie Dorna w Sejmie, a nie wiem, jak to zrobić.
Wychodzi, że jak Piłat w credo.
Drinki macie, Panowie?
To narka.smiley



Kris
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Powstanie Warszawskie a Japończycy. W nawiązaniu do uwag Renego.
sorcier
Użytkownik

Postów: 18
Miejscowość: Rybnik
Data rejestracji: 31.05.10
Dodane dnia 25-01-2011 22:04
Kolego Rene
Kolega chyba niezbyt dokładnie przeczytał co napisałem i wyraźnie nie ogarnia kolega "syndromu Japończyka" - jak nazwał to pewien znany morski historyk amerykański. Japończycy nie walczyli tylko dlatego by zwyciężyć, nie walczył też tylko za swoją ojczyznę (to co pokazał Eastwood w Iwo-Jimie to sentymentalna naiwność!). Walka była sensem żołnierza japońskiego. Jeżeli zaczynał walczyć to nie miał prawa się poddać. Miał albo zwyciężyć - bez względu na koszty, albo zginąć. Przeżycie klęski to była hańba nie do zmazania! Nawet kiedy tylko ginął dowódca to wielu z Japończyków, kierując się zasadami kodeksu Bushido wolało zadać sobie śmierć!!! Nie na darmo jeszcze w XIX wieku roninów, czyli samurajów, którzy przeżyli śmierć swojego pana feudalnego, traktowano z wielką powszechną pogardą! Japończycy woleli zginąć w rozpaczy, niż stanąć twarzą w twarz z klęską i to owa rozpacz często dyktowała im czyny rozpaczliwe, a nie taki, czy inny namysł! Yamamoto już w 1941r. wyrażał głośno wątpliwości co do zwycięstwa w wojnie, a niektórzy admirałowie wręcz twierdzili (JESZCZE PRZED WYBUCHEM WOJNY!!!), że tę wojnę Japonia musi przegrać. To wszystko było obce Polakom i Powstańcom Warszawskim. Ich decyzja o wzięciu udziału w walce miała określone racjonalne podstawy. 1 sierpnia 1944r. wydawało się im, że zwycięstwo jest tuż!!! To nie był - z ich strony - krok podyktowany rozpaczą! Wybacz Drogi Rene, ale to nieprawda, co piszesz i wyżej o tym wspominałem. Można o wybuch powstania oskarżyć Bora-Komorowskiego, Okulickiego i czynniki rządowe w Londynie, ale nie oficerów dowodzących w walce! Oni zrobili wszystko by zwyciężyć - po prostu! Zrzuty i desant na przyczółek czerniakowski, nawet w późnym okresie powstania wydawały się nadawać sens temu wszystkiemu, a skąd oni mieli biedni wiedzieć, że Stalin, Churchill i Roosevelt to cyniczni dranie, którzy Polskę mają głęboko gdzieś!!!
Druga sprawa, która bardzo wyraźnie pokazuje sens kontynuowania walki, to fakt w jaki sposób Niemcy i niektórzy ich sojusznicy traktowali powstańców, którzy się poddali do niewoli. W najlepszym razie ich rozstrzeliwano ale znacznie częściej gwałcono, wieszano, albo i czyniono gorsze rzeczy, o których pisać tu nie będę. Zaszczute zwierzę też będzie gryzło póki może!!! Dopiero kiedy Niemcy (być może rzeczywiście nieco przestraszeni deklaracją Churchilla, który ogłosił, że podobne akty, zostaną uznane za zbrodnie wojenne, a żołnierzom AK należy się traktowanie zgodne z konwencją genewską) zdecydowali się przystać na w miarę honorową kapitulację dowództwo powstańcze zdecydowało o zaprzestaniu oporu! To wszystko było racjonalne, a nie jak u Japończyków - wręcz przeciwnie!!! A co do szczegółów - niech kolega nie kieruje się filmami. Jeśli używano zapalających butelek do walki z czołgami, to nikt nie szedł z nimi na czołgi, a rzucano je z dobrze osłoniętych pozycji i to wyłącznie z tyłu, gdzie czołg miał swoje "słabe miejsca". Z pistoletem na czołg mógł iść jedynie powstaniec, któremu coś się pomieszało pod kopułą. W praktyce bojowej nigdy nie miało to miejsca i kolega rozpowiada tu po prostu komunistyczne brednie, a nie opiera się na faktach, które akurat są nieźle udokumentowane!
Tyle - zirytował mnie kolega, bo to, co napisał opiera się na filmowych migawkach, a nie na rzeczowej analizie faktów. Wręcz tym faktom kolega tu usiłuje zaprzeczyć. Tak nie wolno!!!
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Powstanie Warszawskie a Japończycy. W nawiązaniu do uwag Renego.
sorcier
Użytkownik

Postów: 18
Miejscowość: Rybnik
Data rejestracji: 31.05.10
Dodane dnia 25-01-2011 22:07
@Kris
A zatem cierpliwie czekam na Twoją analizę - później.
Pozdrawiam
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: No cóż.
rene
Użytkownik

Postów: 10
Data rejestracji: 30.05.10
Dodane dnia 26-01-2011 17:50
W zasadzie zakończył kolega dyskusję.
Faktycznie z takim co swą wiedzę czerpie z filmów - najpewniej ze Złota dla zuchwałych i sceny gdy trzech bohaterów staje naprzeciw lufy Tygrysa dyskutować nie warto.
Dziękuję za dyskusję.

PS. Kolega lubi Kurosawę i XIX wieczną literaturę japońską?
Edytowane przez rene dnia 26-01-2011 20:55
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Powstanie Warszawskie a Japończycy. W nawiązaniu do uwag Renego.
sorcier
Użytkownik

Postów: 18
Miejscowość: Rybnik
Data rejestracji: 31.05.10
Dodane dnia 26-01-2011 21:42
@Rene
Nie chowaj uszu po sobie. jeśli przedstawisz tu konkretne wspomnienia, na podstawie, których opierasz swoje twierdzenia to zawsze mogę zmienić opinię. Te wspomnienia, które miałem okazję czytać + literatura poświęcona militarnym aspektom, którą poznałem stanowczo zaprzecza by takie wypadki miały miejsce. Działania wojenne były prowadzone na tyle racjonalnie, na ile na to pozwalała sytuacja.
Co do Japończyków, to przede wszystkim interesują mnie wszelkie możliwe aspekty wojny na Pacyfiku, począwszy od genezy konfliktu, poprzez tzw. "incydent chiński", aż po Pearl Harbour i następnie aż do militarnej katastrofy Nipponu. A Kurosawa, hm... rewelacja, chociaż taki trochę mało japońskismiley Nie ma to jak "Ukryta Forteca".
Wyślij Prywatną Wiadomość
Skocz do Forum:
Kalendarium 16-22 lipca

16 lipca
1611
- urodziła się Cecylia Renata Habsburżanka, pierwsza żona Władysława IV (zm. 1644). Była staranie wykształcona, pobożna i kulturalna, czym zyskiwała ogólną sympatię. Jej pasją był teatr, często brała udział w amatorskich spektaklach. PO poślubieniu Władysława była koronowana w warszawskim kościele św. Jana, była to pierwsza koronacja poza Krakowem od czasów Władysława Łokietka, co wzbudziło protesty części szlachty. Jej małżeństwo było bardzo trudne (głównie z powodu niewierności męża) ale z resztą rodziny Wazów utrzymywała bardzo serdeczne stosunki. Królowa Cecylia Renata urodziła troje dzieci w tym jedno martwe, po ostatnim porodzie zmarła z powodu zakażenia. Pozostawiła po sobie dobrą i życzliwą pamięć.

17 lipca
1790
- zmarł Adam Smith (ur. 1723), szkocki ekonomista, filozof, prekursor nauk społecznych, najlepiej znane są jego prace z zakresu teorii rynku, uchodzi za ojca liberalizmu gospodarczego.

18 lipca
1853
– w Olbrachcicach na Śląsku Cieszyńskim urodził się Jan Michejda, ewangelik, polski działacz społeczny i polityczny. Był posłem Sejmu Krajowego Śląska Cieszyńskiego i Opawsko-Karniowskiego oraz dwukrotnie również posłem w Radzie Państwa w Wiedniu, gdzie reprezentował polski obóz narodowy. W 1922r. wybrany został pierwszym polskim burmistrzem polskiego Cieszyna. Zmarł 14 maja 1927r.

19 lipca
1374
- zmarł Francesco Petrarca (ur. 1304), włoski prawnik, pisarz, dyplomata, filolog i poeta. Z wykształcenia prawnik, zasłynął jako znawca kultury antycznej oraz znakomity poeta posługujący się zarówno perfekcyjną łaciną jak i nowopowstałym językiem włoskim. Pozostawał na usługach dyplomacji papieskiej oraz książąt włoskich. Pomimo wstąpienia do stanu duchownego założył liczną rodzinę. Najbardziej znanym dziś jego utworem są „Sonety do Laury”, wyidealizowanej kochanki Petrarki (wg niektórych postaci fikcyjnej).

20 lipca
1797
- urodził się Paweł Edmund Strzelecki, polski podróżnik i badacz, w czasie swojej podróży dookoła świata badał między innymi przyrodę i geografię obu Ameryk oraz Australii. Tam dokładni zbadał Wielkie Góry Wododziałowe a ich najwyższy szczyt nazwał Górą Kościuszki.

21 lipca
1899
– urodził się Ernest Miller Hemingway, amerykański reporter, pisarz i podróżnik, uczestnik I Wojny Światowej i hiszpańskiej wojny domowej, alkoholik. Został nagrodzony nagrodą Nobla w dziedzinie literatury w 1954r. a dwa lata później nagrodą Pulitzera za opowiadanie „Stary człowiek i morze”. Czterokrotnie żonaty. Popełnił samobójstwo 2 lipca 1961r.

22 lipca
1902
- zmar Mieczysław kardynał Ledóchowski (ur. 1822), arcybiskup metropolita poznański i gnieźnieński oraz prymas Polski w latach 1866–1886, prefekt Kongregacji Rozkrzewiania Wiary w latach 1892–1902, kardynał prezbiter od 1875, baliw Wielkiego Krzyża zakonu maltańskiego. Zwolennik świeckiej władzy papieży (dał temu wyraz w czasie soboru watykańskiego). Początkowo współpracownik władz pruskich, skonfliktowany z polskim społeczeństwem, w czasie Kulturkampfu sprzeciwił się nauczaniu religii w języku niemieckim za co został uwięziony. Zyskał wtedy sympatię społeczeństwa polskiego. Po wypędzeniu z diecezji mieszkał w Rzymie
Klik!!!
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Książki polecane


"Bóg dobry aż tak? O Bożym miłosierdziu myśli kilka" Ks. Piotr Pawlukiewicz

ak wielu ludzi wciąż jeszcze żyje w przekonaniu o istnieniu Boga okrutnego. Boga, który jest policjantem, prokuratorem i bezlitosnym sędzią. Ci ludzie żyją pomiędzy młotem a kowadłem. Z jednej strony taki Bóg, z drugiej świadomość swoich nieustannych upadków. Dla nich to przedsionek piekła... A takiego Boga nie ma. To prawda, że On jest Sędzią, ale Sędzią pełnym miłosierdzia. W Bogu jest więcej dobroci niż potrafimy to sobie wyobrazić. O tym mówi Biblia, o tym mówią objawienia, jakie Jezus przekazał siostrze Faustynie.

"Sakramenty. I co z tego?" o. Leon Knabit OSB

Zapis rozmów ojca Leona Knabita OSB z młodymi zbuntowanymi, opornymi, niewierzącymi i tym podobnymi - na temat sakramentów, Kościoła, życia...
Mnich nie boi się żadnych pytań i nie twierdzi, że zna odpowiedź na wszystkie pytania. Ale na wiele pytań ma odpowiedź, nierzadko zaskakującą... Opowiada też ciekawe historie z własnego życia...

"Wolni od niemocy" O. Augustyn Pelanowski OSPPE

Nie widzisz sensu swojego życia? Czujesz się nikomu niepotrzebny, nieakceptowany, niekochany? Jesteś ciągle smutny i zniechęcony? Uważasz, że nic nigdy ci się nie udaje? Jeśli tak - TA KSIĄŻKA JEST DLA CIEBIE!
Z pewnością znasz fragment Ewangelii wg św. Łukasza, w którym Jezus uzdrawia w świątyni pochyloną od 18 lat kobietę... Ale czy wiesz o tym, że owa kobieta tak naprawdę przedstawia człowieka, który przez cierpienie, prześladowanie, niezrozumienie - często ze strony najbliższych osób - staje się coraz bardziej "pochylony" życiowo...

Ewangelia 2012. Oprawa twarda z tasiemką

Wyjątkowa pozycja zawierająca PEŁNY TEKST EWANGELII NA KAŻDY DZIEŃ 2012 roku oraz parametry liturgii słowa danego dnia. Czytanie z Ewangelii opatrzone zostało krótkim rozważaniem oraz prostą modlitwą inspirowaną słowem Bożym. Pomagają one ukierunkować osobistą refleksję i pełniej zrozumieć nauczanie Chrystusa.
Ponadto książka przypomina o uroczystościach i świętach kościelnych, o liturgicznych wspomnieniach świętych i błogosławionych oraz zawiera rozważania Drogi Krzyżowej, Różańca, najważniejsze litanie, Gorzkie Żale, Godzinki oraz Kompletę, czyli liturgiczną modlitwę na zakończenie dnia.

Ryszard Kapuściński "Podróże z Herodotem"

Kiedy Ryszard Kapuściński wyruszał w swoją pierwszą zagraniczną podróż, dostał w prezencie "Dzieje Herodota". Dzieło starożytnego historyka towarzyszyło mu w wędrówkach po Indiach, Chinach, Azji Mniejszej i Afryce. W swojej najnowszej książce sławny reporter opowiada o wielu fascynujących wydarzeniach politycznych i historycznych, zestawiając je z faktami opisywanymi przez Herodota...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

BertonN
01/02/2018 05:41
Our team is a unique producer of quality fake documents. We offer only original high-quality fake passports, driver's licenses, ID cards, stamps, VISAs and other products for a number of count

alanmk3
08/01/2018 16:06
My brand-new suss out d evolve: http://mae.post1.telrock.
org


Machfajok
02/12/2017 02:45
I want to introduce to you the best Garry's Mod gaming community. [url=http://nexusrp.ru/]N
exusRP STALKER RP[/url] <a href=http://nexusrp.ru/>Č
ăđîâîĺ ńîîáůĺńňâî NexusRP</a>


Gachimjok
03/11/2017 01:06
[url=http://nexusrp.ru/]Đ
óńńęčé SCP Breach 37.230.162.245:27015[/url
] [url=http://yousteam.ru/]
STEAM č Origin keys[/url]


MerlinViefe
20/09/2017 16:55
[url=http://www.genouxrap
es.com/images/base.php?mn
=21]Lovegra 100mg Erfahrung[/url] Espresso may be of great support if you work from home and need some oxygen. The majority of cafes offer f


MerlinViefe
13/08/2017 02:39
[url=http://www.denishirs
t.fr/adidas-2015-homme-sa
ndal-252.html]Adidas 2015 Homme Sandal[/url] Join signals from your charge card firm. Most companies provide them and they could be quickly


MerlinViefe
12/08/2017 21:27
[url=http://www.claudegou
ron.fr/louboutin-spikes-1
18.php]Louboutin Spikes[/url] When you are feeling as though you suffer from back pain that nobody else may possibly comprehend then you are


MerlinViefe
06/08/2017 14:37
[url=http://www.socnavale
pisa.it/520-puma-fenty-bu
rgundy.html]Puma Fenty Burgundy[/url] Learn what is causing your tinnitus by trying various cures. Remember to take it easy and commit plent


MerlinViefe
01/08/2017 04:20
[url=http://www.piccolaum
bria.it/scarpe-da-calcio-
puma-nuove-801.php]Scarpe
Da Calcio Puma Nuove[/url] In case you are a sufferer of panic attacks, then perhaps you are looking for some


MerlinViefe
24/07/2017 22:34
[url=https://www.isabella
brancolini.it/images/orig
inals/1399-adidas-gazelle
-vintage-suede.jpg]Adidas
Gazelle Vintage Suede[/url] Incorporate your typical doctor within your cosmetic


Archiwum
Klik!

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl